Wrastające paznokcie … dokuczliwy problem

Ungius incarnatus – przyczyny powstawania tego problemu są bardzo zróżnicowane. Mogą one być wrodzone dot. zaburzenia wzrostu i kształtu, problem ten może powodować również nieprawidłowa pielęgnacja domowa lub nieodpowiednie obuwie. Przyczyny wrastających paznokci mogą też być dużo bardziej poważne tj. zaburzenia mikrokrążenia w przebiegu różnych chorób naczyniowych, przerost bocznych wałów paznokciowych, nadwaga, nadpotliwość stóp  i maceracja skóry czy nieprawidłowe ustawienie stopy np. Hallux Valgus czy Hallux Rigidus.

Paznokieć wrastający jest twardą strukturą, która uszkadza miękką tkankę otaczającej go skóry. Tym samym staje się dla naszego organizmu ciałem obcym, co wywołuje w nim mechanizmy obronne. Najpierw jest to zaczerwienienie, później obrzęk, bolesność i w końcu stan zapalny. Stan zapalny może być tylko z wysiękiem surowiczym, ale równie dobrze może przebiegać z infekcją i wysiękiem ropnym. Może dochodzić też do krwawienia.

W niektórych przypadkach zmiany te mogą ustąpić samoistnie, lecz zdarza się to bardzo rzadko. W naszym gabinecie stosujemy różne metody korekcji płytki paznokciowej, zarówno zabiegowe, jak i zachowawcze.

Wykonujemy podcięcia wrastającego elementu w celu prowadzenia dalszej terapii zachowawczej, nie polecamy usuwania paznokcia w całości. To metoda przestarzała i nie dająca długotrwałych efektów.

Metody zachowawcze, które stosujemy w naszym gabinecie to przede wszystkim tamponowanie, rurki Sulci – Protektor, rekonstrukcje oraz oczywiście klamry korygujące.

Najczęściej stosowaną przez nas klamrą jest klamra Frasera. Wymaga ona od specjalisty  dużego doświadczenia, ale jest bardzo skuteczna. Jest to klamra drutowa, wykonana z jednej części drutu niklowo-chromowego. Każdą klamrę kształtuje się indywidualnie do potrzeb danego paznokcia. Terapie tą klamrą trwają od 3 – 6 miesięcy. Wymaga ona czasu, ale daje długotrwałe efekty. Nie przeszkadza w codziennym życiu i aktywności fizycznej.

Na zdjęciu poniżej paznokieć w trakcie terapii klamrą Frasera.

 

Tekst: Anna Czarnota
Materiały i foto: Babski kąt